Znaleziono 0 artykułów
03.04.2025

Marka Loewe otwiera w Tokio wystawę poświęconą kreatywności i rzemiosłu

03.04.2025
(Fot. materiały prasowe Loewe)

Harajuku, Shibuya. Niezależnie od pory dnia jedno z najbardziej zatłoczonych miejsc w Tokio. To tutaj mieszają się ze sobą miłośnicy sacrum odwiedzający ogrody Meiju Jingu ze świątynią shintoistyczną ukrytą pośrodku wiekowego lasu, z profanum – od parku odchodzi oszałamiająca wręcz swoim przepychem ulica handlowa. Raj zakupowy po horyzont, w mieście, w którym horyzontu nie widać. U zbiegu tych dwóch światów otworzyła się właśnie immersyjna wystawa Loewe „Crafted World”.

To interaktywna podróż przez czas, miejsca, materiały i techniki składające się na hiszpański dom mody. Loewe pozwala zanurzyć się w swojej bogatej historii, która ukształtowała tożsamość marki, wychodząc daleko poza ramy brandu modowego. Sami twórcy mówią o „Crafted World” jako o „celebracji hiszpańskiego dziedzictwa i zaangażowania w rękodzieło”. To hołd dla dzieła ludzkich rąk i radości tworzenia. To także pewnego rodzaju podsumowanie ponad dekady Jonathana Andersona na stanowisku dyrektora kreatywnego i opowieść o tym, jak stworzył jeden z najgorętszych obecnie brandów w świecie mody. To w końcu must-visit tej wiosny w Tokio.

(Fot. materiały prasowe Loewe)

Z Szanghaju do Tokio z pomocą studia Ghibli

Wystawa w tym wydaniu zadebiutowała w Szanghaju ubiegłej wiosny. Wybór aktualnej lokalizacji, Tokio, nie jest przypadkowy. Marka Loewe otworzyła tutaj w 1973 roku swój pierwszy butik poza Europą. Loewe pod rządami dyrektora kreatywnego Jonathana Andersona niejednokrotnie zwracała się w stronę Kraju Kwitnącej Wiśni. Tokio było kolejną po Madrycie lokalizacją, gdzie otworzył się designerski koncept marki CASA Loewe. Hiszpański dom mody ma także za sobą trzy kolaboracje z japońskim studiem animacji Ghibli. W latach 2021-2024 w sklepach pojawiły się trzy limitowane kolekcje Loewe x Studio Ghibli: My Neighbor Totoro, Spirited Away i Howl’s Moving Castle. Kapsułowe kolekcje ożywiają postaci stworzone przez Studio Ghibli i Hayao Miyazakiego, wykorzystując charakterystyczne dla Loewe techniki: haft czy intarsję. Fundacja Loewe sponsorowała także tokijskie muzeum Ghibli. Nie dziwi zatem, że w stworzeniu wystawy „Crafted World” japońskie studio także miało swój udział. W sekcji „The Castle Room” zobaczymy The Moving Castle Bag niespotykanych rozmiarów – zajmuje cały pokój! W kolejnej części wstąpimy do Ghibliverse, świat wykraczający daleko poza projektowanie ubrań.

(Fot. materiały prasowe Loewe)

Na wystawę składa się siedem tematycznych ekspozycji, które stopniowo odsłaniają przed nami wszechświat marki Loewe. Odwiedzając kolejne pokoje, zaglądamy za kulisy atelier jej twórców, podglądamy ich warsztat, poznajemy materiały i technologie, które stoją za każdym akcesorium, aby mogło służyć nie tylko jednemu użytkownikowi, ale przetrwać generacje. Macie ochotę ułożyć puzzle? Bardzo proszę, choć to nie lada wyzwanie. To także prawdopodobnie jedyna okazja, by zobaczyć ikoniczne przyborniki na narzędzia rzemieślników Loewe wyglądające jak dzieła sztuki (a na pewno kreatywności) same w sobie. Wystawa bowiem to hołd dla rzemieślników i pewnego rodzaju powrót do korzeni marki.

(Fot. materiały prasowe Loewe)

179 lat historii Loewe

Podróż zaczyna się w Madrycie w warsztacie skórzanym w 1842 roku, gdzie pracuje niemiecki rzemieślnik specjalizujący się w obróbce skóry – Enrique Loewe Roessberg. To jemu marka zawdzięcza nazwę, ale też znacznie więcej – to on nadał jej zmysłowy, a jednocześnie precyzyjny sznyt. Tutaj możemy podziwiać archiwalne narzędzia rzemieślnicze, których używali pierwsi pracownicy do produkcji małych wyrobów skórzanych, a których precyzja i mistrzostwo wprowadziły atelier Loewe kolejno na hiszpański dwór królewski, do garderób gwiazd Hollywood (księga pamiątkowa z podziękowaniami Grace Kelly czy Cary’ego Granta robi wrażenie), oraz do świata popkultury, np. za pośrednictwem filmu Pedra Almodóvara „Kobiety na skraju załamania nerwowego”, gdzie obok Rossy de Palmy wystąpiła torebka Amazona. Kolejne lata to powstanie Loewe Foundation, przejęcie marki przez koncern LVMH, udział w pierwszym paryskim fashion weeku, aż po przejęcie sterów przez Andersona.

(Fot. materiały prasowe Loewe)

Jonathan Anderson, do niedawna dyrektor kreatywny Loewe, wciela się w rolę kuratora wystawy. To właśnie jemu została poświęcona sekcja „Fashion without limits”, prezentująca ikoniczne 54 looki, które zapewniły Loewe obecną pozycję w świecie mody i sztuki. Przechadzając się pomiędzy kolejnymi sylwetkami zgromadzonymi na jednej przestrzeni, jesteśmy w stanie zobaczyć ewolucję estetyki marki i wejść w głąb wyobraźni Andersona, który zrewolucjonizował nie tylko sposób projektowania ready-to-wear, lecz także podejście do kształtu ludzkiego ciała samego w sobie.

(Fot. materiały prasowe Loewe)

Śledząc 179 lat historii marki, dotykamy różnych dyscyplin, od akcesoriów po architekturę, rzeźbę czy nawet zapach. Immersyjność wystawy odbieramy niemalże wszystkimi zmysłami: oglądając zgromadzone artefakty, poznając zapachy Loewe, dotykając miękkich i szlachetnych skór, z których powstają kultowe akcesoria.

Po tak inspirującym przeżyciu wizualnym, jakim bez wątpienia jest „Crafted World”, nie sposób pominąć… zakupów. Wystawie towarzyszy limitowana kolekcja akcesoriów, dostępna jedynie stacjonarnie w Tokio. Dostępne są tu notesy, shopper bag czy T-shirty. Jednak chyba najbardziej spektakularną propozycją będzie zaprojektowana i dostępna wyłącznie przy okazji wystawy torebka Loewe w kolorze sakury, czyli kwiatu wiśni, które właśnie zaczynają kwitnąć.

(Fot. materiały prasowe Loewe)

Można by powiedzieć, że Jonathan Anderson pozostawił markę Loewe w pełnym rozkwicie, a wystawa „Crafted World” jest tego najlepszym potwierdzeniem, nomen omen wisienką na torcie. I jeszcze jednym z powodów, aby odwiedzić Kraj Kwitnącej Wiśni tej wiosny.

Anna Bober
  1. Kultura
  2. Design
  3. Marka Loewe otwiera w Tokio wystawę poświęconą kreatywności i rzemiosłu
Proszę czekać..
Zamknij