Plisowana spódnica midi od Jil Sander to ponadczasowy klasyk w nowej odsłonie

Kolekcją na sezon jesień-zima 2025-2026 Luke i Lucie Meierowie żegnają się z marką Jil Sander. Na wybiegu skrzą cekiny, ćwieki, pióra, nie brakuje pantaboots, ale największy hit to uniseksowe plisowane spódnice w wielu odsłonach.
Podczas tygodnia mody w Mediolanie Luke i Lucie Meierowie – zgodnie z przewidywaniami branży – zaprezentowali swoją pożegnalną kolekcję dla marki Jil Sander. Małżeństwo projektantów odchodzi ze stanowisk dyrektorów kreatywnych domu mody po ośmiu latach. Informacja została podana wieczorem po ostatnim pokazie.

W kolekcji na sezon jesień-zima 2025-2026 marki Jil Sander, założonej w Hamburgu w 1973 roku, Meierowie zaprezentowali odważne, nowoczesne krawiectwo z odrobiną glamrocka i romantycznej wyobraźni. Miejski szyk za dnia i w nocy? Jak najbardziej.

Choć pokaz odbył się w godzinach przedpołudniowych, w zalanym słońcem Mediolanie, to nastrój na wybiegu był poważny. W oszczędnej scenografii rządziła czerń. Na wybiegu zaprezentowana została damska i męska linia Jil Sander. Z jednej strony sięgano do najlepszych krawieckich tradycji i minimalistycznego DNA domu mody – pojawiły się koszule, plisowane spódnice, żakiety i kurtki boxy. Nie brakowało jednak w niej zmysłowości i romantyzmu – widzieliśmy wąskie ołówkowe spódnice i sukienki z transparentnymi fragmentami, cienkie skórzane paski podkreślające talię, satyna, elementy bieliźniane, pióra, kokardki i cekiny. Dzień przechodził w noc, gładkie tkaniny w lśniące. A minimalizm w maksymalizm – uwagę zwracały pantaboots noszone ze spódnicami czy bieliźnianymi sukienkami, spódnice z plastikowych odłamków, skórzane komplety w mocnych kolorach, ćwiekowane półbuty z ostrym noskiem. Duch Jil Sander został zachowany, pokaz zakończył się owacjami. Meierowie dostali długie owacje.

Plisowane spódnice midi nosimy w total-looku z koszulą i żakietem boxy jak na wybiegu Jil Sander na sezon jesień-zima 2025-2026

Sięgająca nieco za kolano plisowana spódnica z surowym brzegiem z matowej szarej lub czarnej bawełny to konkurentka ołówkowej spódnicy w duchu corpcore. Według Meierów, tego typu minimalistyczną solejkę można nosić niezależnie od płci do pracy, zestawiając ją z koszulą i marynarką w tym samym kolorze. Najlepiej, aby była to marynarka o pudełkowym kroju. Można dodać jej rockowego pazura, zestawiając z bordowymi glanami lub butami nabitymi srebrnymi ćwiekami czy podkręcając wyrazistym naszyjnikiem-łańcuchem.


Rozkloszowana solejka w awangardowym wydaniu glamour z cekinami

Spódnica z plis układających się jak promienie słońca i pięknie poruszających podczas każdego kroku może być też świetną alternatywą na wieczór dla sukienki. Pod warunkiem że jest pokryta połyskującymi w świetle cekinami – czarnymi, srebrnymi czy bordowymi. Wystarczy połączyć ją z tak samo ozdobioną koszulą, by otrzymać niesztampową wieczorową kreację. Meierowie drobniej plisowaną i nieco dłuższą cekinową rozkloszowaną spódnicę proponują ozdobić w talii dwoma paskami, a na ramiona narzucić oversize’owy pudełkowy żakiet. Buty – czarne, w męskim stylu i ćwiekowane – nosi się w duecie z cienkimi czarnymi skarpetkami.


Plisowana spódnica midi w duecie ze spodniami to najgorętsze połączenie z pokazu niemieckiej marki w Mediolanie

Plisowaną spódnicę można połączyć też z eleganckimi garniturowymi spodniami – to ciekawy zestaw do pracy czy wieczorową porą. Aby zachować balans, postawmy na jeden kolor. Małżeństwo projektantów długą solejkę i spodnie zaprezentowali na modelach, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby nosiły taką kombinację także kobiety. Duet projektantów wypuścił na czarny wybieg modeli w solejkach i spodniach wraz z eleganckimi koszulami zapinanymi na dwa rzędy guzików czy z koszulowymi bluzkami. To doskonała kreacja na sezon nagród. Chcemy zobaczyć gwiazdy ubrane tak na Oscarach.

Zaloguj się, aby zostawić komentarz.