Helen Mirren, która niedawno obchodziła 78. urodziny, jak rzadko która gwiazda czuje trendy, co udowadnia nie tylko na czerwonym dywanie. Ostatnio aktorka została sfotografowana w Santa Monica. Swój look doskonale wpisała w aktualne trendy.
Helen Mirren udowadnia, że dobry styl może dojrzewać z wiekiem
Swój znak rozpoznawczy, platynowosrebrne, długie włosy, Helen Mirren wylansowała jako jedna z pierwszych aktorek. To za jej przykładem poszły gwiazdy na czerwonym dywanie, np. Andie MacDowell, Jamie Lee Curtis czy Jane Fonda. Zresztą ten radykalny w Hollywood gest wynika z silnej osobowości aktorki, która potrafi szczerze opowiadać o swoim życiu bez kreowania się. W rozmowie z magazynem "Vogue" Mirren wspomniała m.in., że choć w przeszłości farbowała włosy, zawsze robiła to własnoręcznie, wychodząc z założenia, że wizyty w salonie to strata czasu i pieniędzy.
Podobnie gwiazda określa swój stosunek do make-upu. – Mój makijaż zależy od tego, jak akurat się czuję. Zazwyczaj maluję się po prostu tym, co mam pod ręką – sięgam do szuflady i wyciągam z niej pierwszy lepszy produkt – mówi w tym samym wywiadzie. Gwiazda czasem wybiera czarny eyeliner, zazwyczaj jednak decyduje się na szminkę, rozświetlający podkład i róż na policzkach.
Jej szafa jest równie wyrazista. Media z upodobaniem opisują najlepsze stylizacje Helen, rozpisując się o fuksjowej pelerynie, historyzującej sukni wysadzanej kamieniami czy zjawiskowej biżuterii.
Ale stylizacje Helen Mirren robią wrażenie nie tylko na czerwonym dywanie. Ostatnio aktorka została sfotografowana w Santa Monica, kiedy szła, trzymając się za ręce z Taylorem Hackfordem, amerykańskim reżyserem i producentem filmowym, a od 26 lat mężem aktorki. Zdjęcie zachwyciło fanów, bo po raz kolejny Helen Mirren znakomicie wpisała swój look w aktualne trendy.
Czerwień i balerinki. Helen Mirren zachwyca na wieczornej randce
Po pierwsze mocne, czyste kolory – długa sukienka w drobne kwiatki, idealna na chłodniejsze wieczory, ma wyrazisty odcień błękitnego nieba. Na tym tle zaznaczają się mocne dodatki – czerwona opaska i baletki. To właśnie balerinki - wygodne, delikatne, na niskim obcasie, są hitem ostatnim miesięcy. Sięga po nie zarówno ambasadorka klasycznej elegancji – Angelina Jolie, jak i przedstawicielka gen Z - Zendaya.
Uwagę zwraca ich ostentacyjnych charakter – przez mocny kolor stają się widoczne, wręcz pierwszoplanowe. Jak pisze Marie Courtis, analizując kolorystyczne trendy sezonu, czerwień, choć jest obecna na wybiegach od dłuższego czasu, ma swój czas: "Według analiz TagWalk, liczba czerwonych stylizacji na wybiegach wzrosła o 33 procent w porównaniu z sezonem jesień-zima z ubiegłego roku".
– Wcześniej na myśl o skończeniu 60 lat skrzywiłabym się. Teraz wiem, że ten czas to najlepszy okres mojego życia – powiedziała aktorka w jednym z wywiadów. A dojrzałość wciąż jej służy.
Zobacz także:
Zaloguj się, aby zostawić komentarz.