Znaleziono 0 artykułów
02.04.2025

Leslie Bibb i Sam Rockwell z „Białego Lotosu” tworzą parę od niemal 20 lat

02.04.2025
Fot. Axelle/Bauer-Griffin/FilmMagic

Gdy Sam Rockwell znienacka pojawił się w serialu „Biały Lotos”, widzowie byli w szoku. Genialny, nagrodzony Oscarem, charyzmatyczny aktor wygłosił szokujący, czterominutowy monolog, który, zdaniem wielu, z miejsca stał się ikoniczny. Ale to nie wszystko. Nie każdy bowiem wiedział, że Leslie Bibb, wcielająca się w trzecim sezonie serialu w jedną z głównych bohaterek, prywatnie jest partnerką Rockwella. To dlatego, że choć są razem od niemal dwóch dekad, swój związek trzymali raczej z dala od błysku fleszy. Teraz hollywoodzka para jest na ustach wszystkich.

Sam Rockwell i Leslie Bibb poznali się w 2007 roku na przyjęciu w słynnym hotelu Chateau Marmont, zdaniem aktorki „najbardziej banalnym miejscu w Los Angeles”. Ich oczy od razu się spotkały. Uśmiechnęli się do siebie i kliknęło. „Zaczęliśmy się spotykać, ale już na wstępie zaznaczyłam, że nie szukam niczego poważnego. Tymczasem trzy tygodnie później byłam gotowa wykrzyczeć Samowi miłość”, wspominała Bibb. Rockwell twierdzi z kolei, że dla niego była to miłość od pierwszego wejrzenia.

Sam Rockwell i Leslie Bibb razem na planie i w życiu

Jako para zadebiutowali oficjalnie latem 2008 roku na imprezie filmowej w Las Vegas. Rockwell był wtedy tuż przed czterdziestką, a na swoim aktorskim koncie miał już takie role, jak „Zielona mila”, „Niebezpieczny umysł” George'a Clooneya czy „Zabójstwo Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda” z Bradem Pittem w roli głównej. Bibb miała niespełna 34 lata i dopiero co zagrała Christine Everheart w hitowym „Iron Manie”. Dwa lata później, na planie drugiej części filmu, dołączył do niej Rockwell – jako Justin Hammer. Na czerwonym dywanie para nie szczędziła sobie czułości, widać było też, że w swoim towarzystwie czują się doprawdy świetnie.

Rockwell nie uległ presji i jak dotąd nie założył konta na Instagramie, za to Bibb całkiem polubiła bezpośredni kontakt z fanami. Zaczęła dodawać coraz to nowe posty, w tym wspólne zdjęcia z aktorem. W listopadzie 2012 roku podzieliła się romantycznym ujęciem prosto z Paryża. Zamieściła na Instagramie zdjęcie kłódki, jaką zawiesili z Rockwellem na moście nad Sekwaną. Widniały na niej ich nazwiska i wymowny symbol serca. Jakikolwiek podpis był zbędny. Ich związek miał się wyśmienicie.

W 2009 r. / Fot. Joe Kohen/WireImage

W 2015 roku, dwa lata po premierze „Iron Man 2”, ponownie zagrali razem w filmie. „Don Verdean” z Samem Rockwellem w roli tytułowej miał premierę na festiwalu w Sundance. Bibb wcieliła się w postać drugoplanową i promowała produkcję razem z partnerem i resztą ekipy. Niestety film nie był sukcesem – nie przypadł do gustu ani widzom, ani krytykom. Jednak, choć zawodowo 2015 rok nie był dla nich najlepszy, to prywatnie parze wiodło się znakomicie. Dlatego w listopadzie hucznie świętowali urodziny Sama. „Kocham cię i jestem wdzięczna, że przyszedłeś na ten świat”, napisała aktorka pod ich wspólnym zdjęciem na Instagramie. Wkrótce zacznie mówić o nim w mediach społecznościowych per „ciasteczko”, on zaś w licznych wywiadach będzie ją nazywał „ukochaną”.

Dobra komunikacja i świetny seks jako baza związku „The Rockwells”

Wkrótce pojawiły się plotki dotyczące ślubu pary. Wszystko przez instagramowy post Bibb. Swoje zdjęcie z partnerem aktorka podpisała „The Rockwells”, sugerując, że nosi nazwisko Sama. I choć media natychmiast podchwyciły temat i niemal ogłosiły, że Sam i Leslie są małżeństwem, ani aktorzy, ani ich menedżerowie nie potwierdzili plotek. W 2022 roku, w rozmowie z „The London Evening Standard”, Sam Rockwell wrócił do tej kwestii, mówiąc: „W zasadzie to żyjemy, jakbyśmy byli małżeństwem. Leslie jest wpisana do mojego testamentu. Jesteśmy jak mąż i żona”. Aktor wyjaśnił tym samym, że ich związek to nie błahy romans, a trwała relacja, w której papier potwierdzający ją jest całkowicie zbędny.

Rok 2017 był z kolei momentem przełomowym w karierze Rockwella. To wtedy zagrał w brawurowym filmie „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri”. Za tę rolę zasłużenie otrzymał swoją pierwszą nominację do Oscara. W drodze po upragnioną złotą statuetkę otrzymywał kolejno niemal wszystkie prestiżowe nagrody. Odbierając wyróżnienie SAG [Screen Actors’ Guild – przyp. red.], zwrócił się ze sceny do Bibb, mówiąc: „Dziękuję, ukochana, że wciąż ze mną wytrzymujesz. Naprawdę bardzo cię kocham”. Z kolei tuż przed uroczystą galą parę pozującą na czerwonym dywanie zagadnęła reporterka Giuliana Rancic z kanału E!. Zapytała, co jest sekretem ich długoletniego, szczęśliwego związku. – Dobra komunikacja – odparł Rockwell. – Świetny seks – dodała Bibb. – No tak, dobra komunikacja i świetny seks – podsumował aktor. – Przyda się też trochę zdrowego poczucia humoru – uzupełniła jego wypowiedź Bibb.

Na gali Oscarów 2024 / Fot. Jeff Kravitz/FilmMagic

Za swój aktorski kunszt w „Trzech billboardach za Ebbing, Missouri” Rockwell dostał też Złoty Glob. Bibb wprost szalała z radości. „Kochany, jestem z ciebie taka dumna”, pisała na Instagramie. „Wszystko, za co się weźmiesz, zamieniasz w złoto. Cieszę się, że mogłam wczoraj oglądać twój moment triumfu. Błyszczałeś!”. Natomiast w marcu 2018 roku, na ceremonii rozdania Oscarów, to ona błyszczała – w efektownej tiulowej sukni z głębokim dekoltem marki J. Mendel i diamentowej biżuterii. Sam Rockwell wpiął zaś w mankiety swojej koszuli od Prady spinki z imieniem i nazwiskiem ukochanej. Przyniosły mu szczęście – tego wieczoru został okrzyknięty najlepszym aktorem drugoplanowym.

Bibb i Rockwell mają „fajne życie” i nie potrzebują nic zmieniać

Kolejną wielką kreacją aktorską Sama Rockwella był George W. Bush w filmie „Vice”. Leslie Bibb wyznała, że dzięki partnerowi były prezydent USA wydał jej się seksowny. Co zabawne, zdradziła to w rozmowie z córką prezydenta, Jenną Bush Hager, w jej show telewizyjnym „Today with Jenna & friends”. – Nigdy wcześniej nie myślałam tak o twoim tacie – tłumaczyła Bibb. – A nagle w filmie zobaczyłam go we flanelowej koszuli, mówiącego z południowym akcentem i wcinającego skrzydełka. Wyglądał jak kowboj, a kowboje mnie kręcą – śmiała się gwiazda. Rola Busha przyniosła Rockwellowi kolejną nominację do Oscara. Tym razem nie zdobył statuetki, ale razem z Leslie, ubraną w cielistą dopasowaną suknię spod ręki samego Giorgia Armaniego, trafił na listę najlepiej ubranych gwiazd gali.

Pod koniec 2024 roku para gościła na galowej premierze filmu „Przysięgły nr 2” w Los Angeles. Oboje zadali szyku – Sam Rockwell cały w wytwornej czerni, a Leslie Bibb w sukni z tkaniny imitującej płynne złoto marki Rabanne. Imprezy branżowe to w zasadzie jedyne okazje, które Rockwell i Bibb zaszczycają swoją obecnością. Popularność, blichtr i błysk fleszy specjalnie ich nie pociągają. Wolą długie spacery po Nowym Jorku, gdzie mieszkają, wraz ze swoimi dwoma ukochanymi psami, Sadie i Gusem. Dzieci nie mają i nie planują. „Jest nam razem dobrze, mamy fajne życie i nie chcemy nic zmieniać”, wyznał Rockwell na łamach brytyjskiego „The Standard”.

Złote Globy 2018 / Fot. Kevork Djansezian/NBCU Photo Bank/NBCUniversal via Getty Images

Jak zrodził się monolog sezonu

Ostatnio o parze mówi się więcej niż kiedykolwiek. Wszystko za sprawą serialu „Biały Lotos”, a dokładniej jego najnowszego, trzeciego sezonu. Leslie Bibb wciela się w nim w Kate, jedną z głównych postaci. Zaś w odcinku piątym, zatytułowanym „Full-Moon Party”, gościnnie pojawia się Sam Rockwell. I już wiadomo, że na jednym odcinku się nie skończy.

Bibb zdradziła, że o pomyśle na angaż Rockwella do „Białego Lotosu” dowiedziała się dopiero na planie. – Zdjęcia się przedłużały, nastąpiły pewne zmiany w obsadzie – opowiadała w rozmowie z „Entertainment Weekly”. – Producenci dorwali mnie, jak ćwiczyłam na bieżni. Powiedzieli, że chcą zaproponować pewną rolę Samowi. Chodziło o monolog, w którym, moim zdaniem, twórca serialu Mike White zawarł całą jego esencję. Od razu ich ostrzegłam, że Sam jest nieprzewidywalny i że nie mam pojęcia, jak zareaguje. Aktorka wyjaśniła, że Rockwell jest profesjonalistą i potrzebuje czasu, by przekonująco zbudować postać. A że był akurat na planie filmowym w RPA, to miał go mniej niż zwykle. – Zastrzegłam, że jeśli się nie zgodzi, nie przyjmuję żadnych pretensji – powiedziała. Ale w sercu pragnęła, by Rockwell przyjął rolę, bo wiedziała, że będzie w niej wybitny. Dobrze pamiętała ten monolog – gdy przyjęła swoją rolę, przeczytała scenariusz wszystkich odcinków. Ta scena wydała jej się wyjątkowa. – Miałam wrażenie, że nigdy nie widziałam w telewizji czegoś podobnego – wyznała w CBS Mornings. Rockwell też docenił scenariusz, dlatego ostatecznie przyjął propozycję. Bibb pomogła mu nauczyć się kwestii. Ćwiczyli podczas safari w Afryce, aż Rockwell opanował swój monolog do arcyperfekcji. Gdy w końcu wypowiedział go w serialu, wrażenie było niesamowite.

Oczywiście nie obyło się bez złośliwych komentarzy. Sugerowano, że Rockwell dostał rolę w „Białym Lotosie” dzięki swojej partnerce, gwieździe produkcji. – To bzdura – ucięła dyskusję Bibb. – Było dokładnie odwrotnie, to Sam pomógł mnie – dodała. Jak się okazało, gdy otrzymała propozycję dołączenia do formującej się dopiero ekipy serialu, miała zdjęcia na planie „Przysięgłego nr 2” Clinta Eastwooda w Georgii. – Wpadłam w panikę, bo jak połączyć pracę dla Eastwooda z pracą dla Whitea? – wspominała. Taki multitasking ją przerażał. Miała na szczęście silne wsparcie. Sam Rockwell przyleciał do Savannah, gdzie powstawał film, i przeczytał z Leslie jej scenę. Ich wspólny przyjaciel, Chris Messina, nagrał całość iPhone’em i wysłał materiał producentom. – Wiedziałam, że wyszło superw końcu miałam u boku Chrisa i mojego Sama – powiedziała Bibb. A reszta jest historią.

Natalia Hołownia
  1. Ludzie
  2. Portrety
  3. Leslie Bibb i Sam Rockwell z „Białego Lotosu” tworzą parę od niemal 20 lat
Proszę czekać..
Zamknij