
Spośród wszystkich nowości serwisu Max wybieramy najlepsze filmy, które warto obejrzeć. Oto 10 tytułów, które sprawdzą się w sam raz na pierwsze wiosenne seanse.
„Piękny Wschód”: Alicja w krainie koszmarów
Wyobraź sobie produkcję, który łączy surrealizm „Alicji w krainie czarów” z zawrotnym tempem i napięciem „Good Time” oraz neurotyczną bohaterką rodem z „Shiva Baby”, a otrzymasz „Piękny Wschód”. Nowy film Seana Price'a Williamsa, nomen omen stałego współpracownika braci Safdie i cenionego operatora, stanowi choatyczny zapis podróży przez Amerykę, którą przemierza Lillian (Talia Ryder, którą zobaczymy też w „Nigdy, rzadko, czasami, zawsze”). Podczas swojej małej odysei spotyka, m. in. Ayo Edebiri, Simona Rexa i Jacoba Elordiego.
„Biedne istoty”: Drugie szanse
Zanim do kin trafi „Bugonia”, czwarty film Giorgosa Lanthimosa z Emmą Stone w roli głównej, warto wrócić do ich wcześniejszej oscarowej produkcji. „Biedne istoty” śledzą losy Belli Baxter, młodej kobiety, która została przywrócona do życia przez szalonego naukowca. Spragniona świata wyrusza w podróż ku samopoznaniu. W gwiazdorskiej obsadzie Stone partnerują Willem Dafoe, Mark Ruffalo i Ramy Youssef.
„Nigdy, rzadko, czasami, zawsze”: Kino drogi
Autumn (debiutująca na ekranie Sidney Flanigan), licealistka z małego miasteczka w Pensylwanii, zachodzi w niechcianą ciążę. Nie mogąc liczyć na wsparcie konserwatywnej społeczności, dziewczyna wraz z przyjaciółką wyrusza do Nowego Jorku, by tam dokonać aborcji. Po drodze będzie musiała jednak zmierzyć się z przeciwnościami.
„Emma.”: Krótki film o miłości
Adaptacja jednej z najsłynniejszych powieści Jane Austen opowiada historię rezolutnej Emmy (w głównej roli Anya Taylor-Joy). Przekonana o swoim talencie do swatania, postanawia połączyć losy przyjaciółki z lokalnym pastorem. Nie dostrzega jednak, że sama stała się obiektem westchnień pewnego dżentelmena. „Emma.” Autumn de Wilde to skąpany w pastelowych odcieniach romans, od którego nie sposób oderwać wzroku.
„Dziki”: Klasyka gatunku
Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami produkcja z Marlonem Brando w roli głównej to świetny materiał na seans z ukochaną osobą. Do małego miasteczka zjeżdżają dwa rywalizujące ze sobą gangi motocyklowe. Lider jednego z nich, Johnny (Brando), zakochuje się w córce lokalnego szeryfa (Mary Murphy).
„Saltburn”: Thriller psychologiczny
Emerald Fennell pracuje właśnie nad nową ekranizacją „Wichrowych wzgórz”. W oczekiwaniu na jego premierę wracamy do jej poprzedniej produkcji. „Saltburn” to historia rodem z „Utalentowanego pana Ripleya”, która przenosi widzów do 2007 roku. Oliver Quick (Barry Keoghan) przenika do arystokratycznego grona, na czele którego stoi Felix Catton (raz jeszcze Jacob Elordi). Tytułowe Saltburn to należąca do jego rodziny posiadłość, w której Oliver pozna prawdziwe oblicze klasy próżniaczej.
„Priscilla, królowa pustyni”: Zapomniana perełka
Agent Smith z „Matrixa” i gwiazdor „The Brutalist” jako drag queens przemierzające australijski interior? Jesteśmy na tak. Tytułowa „Priscilla, królowa pustyni” to autobus, którym Bernadette (Terence Stamp), Tick (Hugo Weaving) i Adam (Guy Pearce) wyruszają z Sydney do Alice Springs, gdzie mają zaprezentować swoje nowe show. Po drodze będą musiały stawić czoła wielu trudnościom, na szczęście zawsze nienagannie ubrane. Warto!
„Mnich i karabin”: Nowe i znane
Propozycja dla miłośników filmów dokumentalnych dostępnych na platformie Max. W 2006 roku po abdykacji króla Bhutan stał się najmłodszą demokracją na świecie. Aby przygotować obywateli do pierwszych wyborów, urzędnicy postanawiają zorganizować próbne głosowanie. Okazuje się znacznie trudniejsze, niż się spodziewali. W odległych rejonach Bhutanu kluczową rolę odgrywa tradycja, a religia jest znacznie ważniejsza od polityki. Dla lokalnej społeczności największymi autorytetami pozostają mnisi, którzy mają własną wizję przyszłości kraju.
„Wybraniec”: Za zamkniętymi drzwiami
Dlaczego należy się bać Donalda Trumpa? Odpowiedzi na to pytanie poszukuje w „Wybrańcu” reżyser Ali Abbasi. Przyszłego prezydenta Stanów Zjednoczonych poznajemy jako aspirującego potentata branży nieruchomości (w tej roli nominowany do Oscara Sebastian Stan), dążącego do swoich celów po trupach. Nad realizacją jego ambitnych planów czuwa Roy Cohn (Jeremy Strong) – adwokat, kombinator i mentor przyszłego milionera. „Wybrańca” warto obejrzeć również dlatego, że sam Trump próbował zrobić wszystko, żeby film nie ujrzał światła dziennego. Zróbmy mu prezent i zobaczmy go wszyscy.
„Truposze nie umierają”: Czarna komedia
Świat sennego amerykańskiego miasteczka staje na głowie, gdy zmarli powstają z grobów, a mieszkańcy muszą stawić czoła krwiożerczym zombie. Filmowi Jima Jarmuscha daleko jednak do klasycznego horroru. W „Truposze nie umierają” reżyser serwuje widzom szczyptę czarnego humoru opakowaną w typową dla twórcy estetykę. W rolach głównych występują Bill Murray, Adam Driver, Tilda Swinton, Chloë Sevigny i Selena Gomez.
Zobacz także:
Zaloguj się, aby zostawić komentarz.