
W 2020 roku Polki i Polacy zrobili zakupy online za ponad 15,3 mld euro, co oznacza wzrost o 31,4 proc. wobec roku 2019. Polski rynek e-commerce należy do najbardziej dynamicznie rosnących rynków europejskich. Prof. Tomasz Szlendak, socjolog, twierdzi, że w szkołach powinien pojawić się przedmiot „przygotowanie do życia w społeczeństwie konsumpcyjnym”.
Czego moglibyśmy się tam nauczyć? Na przykład tego, że żyjemy w świecie, którego nie rozumiemy, że otaczają nas ciągle reklamy, których istnienia nawet nie jesteśmy świadomi.
– Żyjemy w świecie, w którym wiele reakcji sprowadza się do impulsu, a nie wyboru. Świat cyfrowy przepełniony konsumpcjonizmem chce wiedzieć o nas wszystko, co możliwe w celu dalszych predykcji, modelowania zachowań i zwiększania szans na impuls – mówi Tomasz Szlendak. – W ramach lekcji „przygotowanie do życia w społeczeństwie konsumpcyjnym” moglibyśmy przeanalizować, na co tak naprawdę patrzymy, gdy włączamy social media. Jakie ślady zostawiamy, wrzucając zdjęcie z obiadu w restauracji? Jakie metadane są przetwarzane z tiktokowego filmiku w nowych butach? Jak wpływa na nas kontent influencerów? Moglibyśmy podyskutować o tym, że nie chcemy wiedzieć, że coś jest produktem nieetycznie działającego koncernu, że tworzone było przez dzieci z Bangladeszu, produkowane w Chinach ze szkodą dla innych rynków, że coś jest z bawełny, która pożarła litry wody. Wiedza jest istotna, aby uruchomić krytyczne myślenie.

Dlaczego krytyczne myślenie jest kluczowe?
W czasach, gdy steruje nami technologia, krytyczne myślenie jest kluczowe. Natalia Hatalska, założycielka Instytutu badań nad przyszłością infuture.institute w książce „Wiek paradoksów” opisuje, że żyjemy w stworzonych przez spółki technologiczne symulacjach i sytuacja ta – wraz ze stopniowych przechodzeniem do świata lustrzanego – będzie się nasilać. Algorytmy działające na podstawie samouczących się maszyn oraz metadanych znają nas lepiej niż my sami chcemy znać siebie. Kiedyś firmy zadowalały się pracą z wizjonerami i trendsetterami, dzisiejsi giganci technologiczni sami monitorują i przetwarzają nasze zachowanie w teraźniejszości, aby modelować i kontrolować naszą wspólną przyszłość.
Shoshana Zuboff, emerytowana profesorka z Harvardu, psycholożka społeczna, filozofka i autorka książki „Wiek kapitalizmu inwigilacji”, zauważa, że kiedyś to my poszukiwaliśmy informacji w Google’u, ale teraz Google przeszukuje nas. Kiedyś myśleliśmy, że usługi cyfrowe są bezpłatne, teraz kapitaliści inwigilacji uważają, że bezpłatni jesteśmy my.

Giganci internetu mogą przewidzieć nasze przyszłe działania
Według Zuboff znajomość ogólnych trendów na rynku, zawsze uważana za strategiczną, dziś jest nieaktualna. Wiele brandów z różnych sektorów skupia się na jednym celu: posiadaniu naszych profili, a tym samym ukierunkowaniu, jeśli nie kontroli, naszych przyszłych zachowań. To właśnie stało się główną wartością internetu jako medium komercyjnego. Firmy komercyjne mogą wiarygodnie przewidzieć nasze przyszłe działania. Giganci technologiczni zbierają i wykorzystują nasze wybory online, tworząc algorytmicznie dane, które mogą sprzedawać zainteresowanym. Sprzedają prognozy tego, co zamierzamy zrobić. Handel online to maksymalna personalizacja, która jest możliwa dzięki głębokiej wiedzy o klientach i ich zachowaniach. To pozwala na dostosowanie oferty do potrzeb i oczekiwań klientów.
Zofia Dzik, impact inwestor, prezeska Instytutu Humanites łączącego tematykę człowieka i technologii oraz założycielka Centrum Etyki Technologii podkreśla, że dziś strategiczne działania niezależnie od branży to nie tylko analiza trendów, a przede wszystkim umiejętność predykcyjnego wykorzystania Big Data. To rodzi pytania natury etycznej, szczególnie w sytuacji braku regulacji obszaru AI. W raporcie Instytutu Humanites „Bariery i Trendy. Transformacja technologiczna firm w Polsce 2021” dużo uwagi poświęca obszarowi spójnego przywództwa i roli liderów biznesowych i społecznych. Uważa, że bardzo ważnymi kompetencjami przyszłości oprócz krytycznego myślenia są aktywne uczenie się, samoświadomość, wewnętrzny kompas, sprawność adaptacyjna, rozwiązywanie złożonych problemów, kreatywność, przywództwo i oddziaływanie społeczne, a także odporność, wrażliwość społeczna czy inteligencja emocjonalna. Bo ci, którzy odgrywają pierwszą rolę w cyfrowym świecie, mogą przekraczać granice, nadużywać informacji o klientach, zamykać go w bańce. Im bardziej jesteśmy otaczani podobnymi rzeczami i osobami, tym łatwiej jest prognozować nasze zachowania, a nawet gust. Słowem – sprowadzić do konsumpcji, a jak często podkreśla Zofia Dzik, człowiek to jednak coś więcej niż rozum, instynkt, algorytm i konsumpcja.

Online: Nowe możliwości dla firm i klientów
Jednocześnie rozwój technologii daje nowe możliwości firmom, zwiększa liczbę miejsc pracy oraz jej różnorodność i pobudza gospodarkę. CCC, lider branży odzieżowej, wydał w ciągu trzech lat kilkaset milionów złotych na technologię po to, aby jak najbardziej efektywnie być obecny w wielu kanałach, w stacjonarnych sklepach i online. To przekłada się na analitykę danych i sprawia, że CCC jest już nie tylko firmą handlową, a przede wszystkim technologiczną.
Gdzie więc leży granica, której nie można przekroczyć w sprowadzaniu człowieka do przedmiotu (na pewno nie podmiotu) konsumpcji? Marcin Czyczerski, prezes CCC, uważa, że w każdej dobrej firmie, klient znajduje się w centrum uwagi. Jeśli chcemy budować trwałe relacje z konsumentem, to nieprzekraczalną granicą musi być etyczność w zachowaniu, ponieważ buduje to zaufanie, bez którego nie da się utrzymywać i wzmacniać relacji.
Wiele zależy od liderów firm oraz świadomości klientów. Nie chodzimy już na skróty w sprawie trendów ekologicznych. Zwracamy uwagę, czy produkt wytworzono w sposób odpowiedzialny, czy nie był testowany na zwierzętach, czy powstał zgodnie z ideą sprawiedliwego handlu. Firmy odzieżowe notują wyraźne spadki, gdy wychodzą na jaw informacje o nieetycznym i nieekologicznym łańcuchu dostaw, niehumanitarnych warunkach pracy, używaniu szkodliwych dla środowiska produktów. Coraz więcej brandów wprowadza w sklepach stałą sekcję second hand. Może podobne trendy wytworzą się w obszarach analizy big data i prywatności.

Zakupy online: Nikt za nas nie wciśnie hamulca
Robert Paszkiewicz, szef regionu CEE w OVHcloud, której usługi pomagają w rozwoju biznesu e-commerce zauważa dwie ważne kwestie. Pierwsza dotyczy rozwarstwienia. Jest kilku gigantów, którzy mogą inwestować, ile chcą, i wielu mniejszych graczy, których nie stać na zaawansowane działania technologiczne. To wywołuje pewną bierność powodującą, że biznes nie adaptuje się do zmian, w których uczestniczymy, choć ich nie widzimy. Druga kwestia dotyczy myślenia krytycznego. Jak mamy być świadomi, skoro wzrastamy w rzeczywistości zatartych granic? Nie wiemy, kiedy technologia oparta na danych nam pomaga, a kiedy tzw. dobro, które dostajemy, jest przykrywką dla nadużycia.
– To jak jazda autem. Z jednej strony mamy regulacje prawne określające prędkość poruszania się na drodze, a jednocześnie każde auto jest w stanie rozpędzić się powyżej dopuszczalnej prędkości. Nikt nie wciśnie za nas hamulca – objaśnia Robert Paszkiewicz. – Wszystko zależy od naszego rozsądku i instynktu samozachowawczego. Polaryzacja technologiczna to technologia w służbie człowieka w kontrze do dyktatury technologicznej.
Pierwsze rozporządzenie dotyczące przepisów ruchu drogowego wydano we Francji w 1879 roku. Komisja Europejska od 20 lat zajmuje się legislacją transformacji cyfrowej. UNCTAD prowadzi Cyberlaw Tracker, który mapuje przepisy regulujące handel elektroniczny na całym świecie – te związane z ochroną danych, cyberprzestępczością oraz zasadami e-transakcji. We wszystkich tych obszarach adaptacja przepisów chroniących konsumentów online przebiega znacznie wolniej niż w przypadku przepisów chroniących transakcje offline.
W 78 proc. krajów są przepisy dotyczące e-transakcji w niektórych miejscach, a tylko 58 proc. reguluje prywatność. Dlatego odpowiedzialność spoczywa na nas samych. Możemy tylko życzyć młodym osobom, by szkoła szykowała ich do życia w społeczeństwie konsumpcyjnym.
Zaloguj się, aby zostawić komentarz.